ГО "Житомирська обласна Спілка поляків України"

Nasze projekty:
Wieści Polonijne

Tęcza Żytomierzszczyzny

Wideo

Uczymy się polskiego

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Muzyczny Skarbiec Wołynia

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Kijow9Maja20209 maja przedstawiciele Ambasady RP na Ukrainie i ukraińskich władz na cmentarzu Bajkowa oddali cześć poległym w walce z bolszewikami. W soborze św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach odprawiona została ekumeniczna msza żałobna za zmarłych.

Z powodu sytuacji epidemicznej większość zaplanowanych wydarzeń musiano odwołać. Dlatego 100-lecie wyzwolenia Kijowa obchodzono niezwykle skromnie.

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki, attaché obrony kmdr Maciej Nałęcz oraz przedstawiciele sił zbrojnych i ministerstwa obrony Ukrainy zapalili znicze na grobie 114 żołnierzy Wojska Polskiego, który znajduje się na cmentarzu Bajkowa, oraz przed tablicą Atamana Semena Petlury.

Na cześć wydarzeń sprzed stu lat równo o godzinie 12 zabiły dzwony najpierw w konkatedrze św. Aleksandra, a potem w soborze św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach, najważniejszej świątyni Cerkwi Prawosławnej Ukrainy. Tuż potem odbyła się ekumeniczna panichida (nabożeństwo za zmarłych), prowadzona przez kapłanów Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej i przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego, podczas której zabrzmiała wspólna modlitwa w intencji poległych w walkach z bolszewikami w 1920 roku.

„Wyzwolenie Kijowa spod sowieckiej okupacji to ważna data także i dziś, gdy znowu mamy do czynienia z ogromnym zagrożeniem ze wschodu, które jest niebezpieczne nie tylko dla Ukrainy, ale dla całej Europy. Chcemy poprzez modlitwę podziękować Bogu za tych wszystkich, którzy nie wahali się oddać własnego życia za wolność naszą i waszą, aby także, aby naród ukraiński mógł sam stanowić o swojej przyszłości” − powiedział ksiądz diakon Jacek Jan Pawłowicz, duszpasterz Polaków w Kijowie.

„Czerwona dżuma, nazywana bolszewizmem, przybyła na Ukrainę już w 1918 roku. Ale od czasu do czasu, udawało się ją zdławić. Jedną z takich operacji była wyprawa kijowska przeprowadzona wraz z polskim wojskiem sto lat temu. W walkach o te ziemie największe straty poniosła polska armia. Oddajemy hołd wszystkim, którzy oddali życie za Ukrainę, choć nie byli etnicznymi Ukraińcami” – stwierdził Konstantyn Hołodow, kapelan Synodalnego Zarządu Wojskowego odpowiedzialny za stosunki międzynarodowe.

Następnie pod murem otaczającym monaster św. Michała Archanioła zapalono znicze. Na murze, na stworzonej tam Ścianie Pamięci, zostało umieszczonych prawie trzy tysiące zdjęć żołnierzy poległych w Donbasie wraz z krótkimi biogramami. Ale zaczyna już na niej brakować miejsca. Po sześciu latach wojny na wschodzie kraju wciąż docierają informacje o kolejnych poległych.

Serhij Dmitriew, kapelan wojskowy, zastępca szefa synodalnego zarządu ds. społecznych w autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej Ukrainy, uważa, że rocznica zwycięstwa w 1920 mogłaby zastąpić w świadomości Polaków i Ukraińców Dzień Zwycięstwa, który – jego zdaniem – jest w zasadzie rocznicą początku kolejnej okupacji dla obu krajów.

„Kołyma zwyciężyła Auschwitz – stwierdził. – To jest zakończenie II wojny światowej, ale też początek jeszcze gorszego terroru. Długo by wymieniać sowieckie represje: wielka deportacja Tatarów krymskich, akcja »Wisła«, prześladowania urojonych »kolaborantów«, masowe przesiedlenia, zsyłki do Kazachstanu, do łagrów” – wyliczał, dodając, że na Ukrainie opór zbrojny przeciwko ZSRS trwał aż do lat 60. – Największą wartością rocznicy 1920 roku jest przypomnienie o tym, że między Polską i Ukrainą może istnieć wojskowy sojusz. Ten dzień przez prawie cały wiek był wypierany ze zbiorowej świadomości Polaków i Ukraińców. Wróg nie zmienił się przez te sto lat. Możemy walczyć z bolszewickim totalitaryzmem tak jak wtedy – ramię w ramię, o wolność swoich narodów”.

Nieoficjalne obchody przeniosły się na ulicę Chreszczatyk. Dziennikarze: Radia Wnet Paweł Bobołowicz oraz „Kuriera Galicyjskiego” Dmytro Antoniuk defilowali główną arterią miasta w mundurach legionisty i petlurowca. Jak tłumaczyli, z powodu odwołanej ze względu na trwającą kwarantannę parady rekonstruktorów obu wojsk, zaplanowaną wcześniej w oficjalnych obchodach, zdecydowali się z własnej inicjatywy przeprowadzić ją w minimalistycznym wymiarze. Przemaszerowali przez centrum Kijowa z flagami Polski i Ukrainy. Wielu mieszkańców skojarzyło datę, którą chcieli uczcić.

Następnie udali się do miejscowości Huriwszczyna, gdzie złożyli kwiaty pod krzyżem upamiętniającym wszystkich poległych za Ukrainę.

Przez poprzedzający paradę tydzień dziennikarze przemierzyli Ukrainę szlakiem cmentarzy i pól bitewnych, na których walczyli i zostali pochowani polscy i ukraińscy żołnierze.

Opracowanie redakcji www.zozpu.org

antoniuk i bobolowicz

Kijow9Maja2020