ГО "Житомирська обласна Спілка поляків України"

Nasze projekty:
Wieści Polonijne

Tęcza Żytomierzszczyzny

Wideo

Uczymy się polskiego

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Muzyczny Skarbiec Wołynia

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Zełenski: Ukraina będzie niepodległa. Pytanie tylko, za jaką cenę. Dotychczasowe straty poniesione przez państwo ukraińskie szacowane sią na ponad 600 mld dolarów.

100 dni wojny na Ukrainie

3 czerwca jest setnym dniem inwazji rosyjskiej na Ukrainie. Od samego początku napaści wojsk agresora w świat szły obrazy heroicznej obrony kraju przez Ukraińców, milionów mieszkańców zmuszonych opuścić swoje domy, tysięcy ofiar i rannych, jak również okrutnych zbrodni, jakich dopuszczali się rosyjscy agresorzy.

Przy okazji setnego dnia wojny komentarze w sieci zamieścili europejscy politycy: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josep Borrell oraz brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss.

Szefowa KE napisała, że sto dni temu Rosja rozpętała nieuzasadnioną wojnę z Ukrainą. „Odwaga Ukraińców budzi nasz szacunek i podziw. Unia Europejska jest z Ukrainą” – zapewniła. Zapowiedziała także rozmowę z Emmanuelem Macronem oraz francuską prezydencją w Radzie Unii Europejskiej o przyszłym wsparciu UE dla Ukrainy.

Prezydent USA Joe Biden oświadczył: „Stany Zjednoczone będą nadal działać na rzecz wzmocnienia Ukrainy i wspierać jej wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu w drodze negocjacji”.

„Ukraińcy stawiają opór rosyjskiemu agresorowi od stu dni. 100-dniowa wojna w Europie. Dziękuję przewodniczącemu parlamentu Ukrainy Rusłanowi Stefanczukowi za rozmowę w ten smutny setny dzień wojny” – napisał na Twitterze kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

W setny dzień wojny Prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się do Ukraińców. „Bronimy Ukrainy już od stu dni. Zwycięstwo będzie nasze” – powiedział w nagraniu zamieszczonym na swoim profilu na Facebooku. Film został nakręcony na tle budynku Kancelarii Prezydenta.

Gdy stało się jasne, że Rosja atakuje Ukrainę, Polska oraz inni sąsiedzi ruszyli na pomoc zaatakowanemu państwu. Oprócz przyjmowania uchodźców na Ukrainę ruszyły transporty humanitarne z żywnością, odzieżą i lekami oraz wojskowe.

Dostawy sprzętu wojskowego zaczęły się zresztą zanim Moskwa rozpoczęła ofensywę. Dziś już wiemy, że bez wsparcia państw sprzymierzonych, w tym Polski, ale też Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i wielu innych, wojna mogłaby mieć zupełnie inny przebieg.

Po stu dniach walk z najeźdźcą udało się obronić Kijów, Charków i inne duże miasta, ale nie wszystkie. Według różnych szacunków Rosjanie kontrolują około 20 proc. terytorium Ukrainy. W kilku regionach rosyjska ofensywa wciąż trwa i wciąż cierpi ludność cywilna.

Kancelaria Prezydenta i Kijowska Szkoła Ekonomii (KSE) oceniają, że bezpośrednie straty poniesione przez Ukrainę z powodu agresji rosyjskiej przekroczyły równowartość 600 mld dolarów. Suma ta obejmuje: wartość zrujnowanej bądź uszkodzonej cywilnej i wojskowej infrastruktury – ponad 105 mld dolarów, spadek PKB – 35 proc., odpływ siły roboczej, wstrzymanie inwestycji i dodatkowe wydatki na obronę.

W wyniku toczących się walk zniszczonych lub utraconych zostało ogółem: ponad 200 fabryk, 19 baz olejowych, ok. 24 tys. km dróg, 6,3 tys. km torów kolejowych, 41 mostów kolejowych, ponad 44 mln m2 mieszkań, 643 placówek ochrony zdrowia, 1123 placówek oświatowych, 621 przedszkoli, 115 budowli religijnych, 19 centrów handlowych. Uciekając przed wojną, granice Ukrainy przekroczyło ponad 5 mln osób, drugie tyle zmieniło miejsce zamieszkania wewnątrz państwa (dane z 25 maja; według ONZ od początku rosyjskiej inwazji do połowy czerwca granice Ukrainy przekroczyło ponad 7 mln osób). A co najważniejsze, wojna pochłonęła dziesiątki tysięcy istnień cywilnych i tysiące poległych obrońców Ukrainy.

Miasta, które najbardziej ucierpiały, to Mariupol, Charków, Czernihów, Siewierodonieck i Lisiczańsk.

Te statystyki tylko częściowo odzwierciedlają miliony poszkodowanych Ukraińców, którzy stracili bliskich, zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, znaleźli się pod okupacją lub deportowano ich.

www.zozpu.org