ГО "Житомирська обласна Спілка поляків України"

Nasze projekty:
Wieści Polonijne

Tęcza Żytomierzszczyzny

Wideo

Uczymy się polskiego

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Muzyczny Skarbiec Wołynia

Cmentarz Polski w Żytomierzu

W Sejmiku Śląskim została zaprezentowana wystawa planszowa „Pamięć i odpowiedzialność: »Operacja polska« NKWD na Żytomierszczyźnie w latach 1937-1938”. Przygotowana w oparciu o materiały państwowych i prywatnych archiwów upamiętnia masowe represje wobec ludności polskiego pochodzenia mieszkającej na terenie Ukraińskiej SRS.

W otwarciu ekspozycji uczestniczyli marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski, przewodniczący sejmiku województwa śląskiego Jan Kawulok, członkowie zarządu i radni województwa śląskiego oraz rzecznik Światowego Kongresu Kresowian Danuta Skalska, redaktor Lwowskiej Fali Polskiego Radia Katowice.

Wiktoria Laskowska zaznajomiła obecnych z historią ludobójstwa dokonanego przez NKWD na sowieckiej Ukrainie. Pochodząca z Żytomierza sopranistka Katarzyna Kłosowska-Bakalczuk, laureatka wielu międzynarodowych konkursów i festiwali, wykonała pieśń „Ave Maria” Giulia Cacciniego. 

„Operacja polska” przeprowadzona przez NKWD w latach 1937-1938 to bez wątpienia jedna z największych zbrodni o znamionach ludobójstwa w historii Europy XX wieku. Polacy mieszkający w ZSRS w okresie wielkiego terroru stali się ofiarami krwawej czystki. Słowa „Polak” i „wróg ludu” brzmiały w tym czasie w uszach przeciętnego obywatela Związku Sowieckiego prawie jak synonimy.

Na mocy rozkazu nr 00485 z 11 sierpnia 1937 roku wydanego przez ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS Nikołaja Jeżowa i zatwierdzonego przez Stalina oraz Biuro Polityczne WKP(b), pod fałszywymi zarzutami, m.in. przynależności do nieistniejącej (została rozwiązana kilkanaście lat wcześniej) Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) mającej rzekomo prowadzić działalność szpiegowsko-wywrotową na rzecz Polski czy współpracy z wywiadami innych państw skazano – według dokumentów NKWD – przynajmniej 139 835 osób, z czego zamordowano – najczęściej strzałem w tył głowy – nie mniej niż 111 091 osób narodowości polskiej będących obywatelami ZSRS. Drugie tyle deportowano do Kazachstanu i na Syberię.

„Operacja polska” zmierzała do eksterminacji całej mniejszości polskiej, do eliminacji wszystkich śladów polskości w Związku Sowieckim. Żaden Polak żyjący na terenie ZSRS nie mógł spać spokojnie, praktycznie każdy mógł być narażony na represje, zostać zatrzymany albo wywieziony. Wśród ofiar są polscy jeńcy wojenni, którzy pozostali w Związku Sowieckim, zbiegowie, emigranci i więźniowie polityczni z Polski, księża, inteligencja, naukowcy, wykładowcy i nauczyciele, działacze polscy, rolnicy, pracownicy służby leśnej i rzemieślnicy.

Po aresztowaniu prawie 150 tys. Polaków rozpoczęto represje wobec ich rodzin, „wobec żon zdrajców ojczyzny, członków prawicowo-trockistowskich organizacji, skazanych przez sąd wojskowy i wojskowe trybunały”, jak podawano w uzupełnieniu rozkazu Jeżowa z 15 sierpnia 1937 roku o nr 00486. Za urojone winy mężów żony i matki, a także starsze dzieci skazywano na łagry, młodsze odbierano rodzinom i wysyłano do specjalnych dziecięcych kolonii i domów dziecka. Represjom poddawano nawet kobiety rozwiedzione, konfiskowano majątki, odbierano mieszkania.

Na Żytomierszczyznie, gdzie wówczas mieszkało najwięcej Polaków na całej Ukrainie, prześladowania dotknęły 41 847 osób. Do dziś „operacja polska” i łączące się z nią represje to bolesny temat. Niemal każda rodzina ma wśród bliskich osoby pokrzywdzone – rodziców, dziadków czy pradziadków – i do dziś przeżywa tragiczne wydarzenia sprzed lat.

W Żytomierzu, w miejscu stalinowskich egzekucji i pochówków, stoi krzyż. Upamiętnia ok. 20 tys. ofiar terroru stalinowskiego, wśród których ok. 7 tys. było Polakami, pozostali to Ukraińcy oraz przedstawiciele innych narodowości. Oskarżonych o antysowiecką działalność i współpracę z POW zwożono z całej Żytomierszczyzny do siedziby NKWD w Żytomierzu. Na miejscu ogłaszano „sprawy” i wyroki tzw. trójki. Egzekucje również odbywały się w Żytomierzu. Ciała były wywożone w nocy na obrzeża miasta, zrzucane do dołów i zakopywane.

Treść plansz wystawy daje dobitne świadectwo tamtych wydarzeń. Inicjatorzy ekspozycji – grupa naukowców i działaczy społecznych z Żytomierza − podeszli do tematu antypolskiej operacji na Żytomierszczyźnie z punktu widzenia historii, filozofii i prawa. Materiały udostępniły archiwa żytomierskie: Archiwum Państwowe Obwodu Żytomierskiego, Archiwum Centrum Informacyjnego Urzędu Spraw Wewnętrznych Ukrainy w Obwodzie Żytomierskim, Branżowe Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz osoby prywatne, które na prośbę twórców wystawy przyniosły zdjęcia i osobiste pamiątki zachowane z czasów represji.

Ekspozycję zorganizował Żytomierski Obwodowy Związek Polaków na Ukrainie przy wsparciu finansowym Konsulatu Generalnego RP w Winnicy. Wystawa była pokazywana podczas odbywających się w 2017 roku pod patronatem marszałka Senatu RP X Dni Kultury Polskiej w Żytomierzu, rok później zaprezentowano ją na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Do nas, potomnych, należy odkłamywanie historii, utrwalanie wiedzy o minionych wydarzeniach i upamiętnianie ofiar zbrodni. Rada Koordynacyjna Mniejszości Narodowych przy Żytomierskiej Obwodowej Administracji Państwowej podjęła inicjatywę powołania Memoriału Pamięci w Żytomierzu. Rada podejmuje starania, by „operacja polska” NKWD została uznana przez władze Ukrainy za ludobójstwo narodu polskiego, ku przestrodze, żeby takie tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły!

Wiktoria Laskowska

#Operacja_polska

#Żytomierz

#Polacy_na_Ukrainie