Mimo mrozu i obfitego śniegu członkowie Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie w 163 rocznicę Powstania Styczniowego zapalili znicze w miejscach pamięci uczestników zrywu narodowo-wyzwoleńczego przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Warunki były trudne, śnieg bardzo głęboki, ale pamięć jest silniejsza.
Członkowie Związku Polaków złożyli kwiaty i zapalili znicze przy grobach powstańców, ojca Ignacego Jana Paderewskiego oraz Jarosławie Dąbrowskim, którzy brał udział w powstaniu styczniowym.
Warto przypomnieć, ze Jarosław Dąbrowski- polski oficer, działacz niepodległościowy, sztabskapitan Armii Imperium Rosyjskiego, od 1862 członek Komitetu Miejskiego i następnie Komitetu Centralnego Narodowego, generał i naczelny dowódca wojsk Komuny Paryskiej.
Wyjątkową kartą w j historii jest Powstanie Styczniowe. Nasza Żytomierszczyzna chlubi się swoimi bohaterami.
Wybuch powstania styczniowego (1863-1864) − ostatni w wieku XIX i jednocześnie największy polski zryw narodowy. Było ono wyjątkowe, niepodobne do żadnego z polskich powstań doby rozbiorów. Przede wszystkim, po raz pierwszy walkę prowadziła armia nieregularna, partyzancka, która stoczyła ok. 1200 bitew i potyczek. Poza tym miało największy zasięg, obejmujący wszystkie ziemie zaboru rosyjskiego wchodzące w skład Królestwa Polskiego, a także Litwę, Białoruś i Wołyń. Spotkało się też z poparciem międzynarodowej opinii publicznej. O tym wiedzą niemal wszyscy ze szkoły, ale mało, kto wie, że Żytomierz był stolicą powstania na Ukrainie i czynny udział w powstaniu brali Polacy z Wołynia-Żytomierszczyzny.
Warto zaznaczyć, że Żytomierski Obwodowy Związek Polaków na Ukrainie stale opiekuję się polskimi grobami na Żytomierszczyźnie, szczególnie stara się o postawieniu pomników powstańców styczniowych 1863 r. oraz żołnierzy z 1920 r.
Pamiętajmy o Bohaterach niepodległościowego zrywu, którzy zginęli za naszą i waszą wolność.














