Po raz pierwszy w historii dzięki porównawczym badaniom genetycznym udało się potwierdzić tożsamość ofiar zbrodni wołyńskiej.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało o identyfikacji ośmiu osób zamordowanych w lutym 1945 roku w Puźnikach na terenie dzisiejszego obwodu tarnopolskiego na Ukrainie. Oznacza to, że na ich grobach będzie można umieścić imienne tabliczki, przywracając ofiarom nie tylko nazwiska, ale także należną pamięć i godność.
Podczas uroczystości w siedzibie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego rodzinom przekazano pierwsze noty identyfikacyjne. Wśród zidentyfikowanych znaleźli się: Bronisława i Maria Karpińscy, Maria, Władysław i Mikołaj Szafrańscy, Adolf i Bronisław Dancewiczowie oraz Henryk Fedorowicz.
Minister kultury Marta Cienkowska podkreśliła, że jest to efekt wieloletniej pracy historyków, archeologów, antropologów, genetyków i wielu instytucji zaangażowanych w poszukiwania oraz identyfikację ofiar. – Po raz pierwszy przekazujemy noty identyfikacyjne ofiar z Puźnik, których tożsamość udało się potwierdzić dzięki badaniom genetycznym. Oznacza to, że na grobie można wreszcie wyryć imię i nazwisko.
Człowiek przestaje być anonimową ofiarą historii – powiedziała minister. Szefowa resortu zaznaczyła również, że przed badaczami nadal pozostaje wiele pracy, ponieważ kolejne rodziny czekają na odnalezienie swoich bliskich.
Przełom dzięki współpracy polsko-ukraińskiej
Marszałek Senatu RP Małgorzata Kidawa-Błońska nazwała identyfikację ofiar wydarzeniem przełomowym. Jak podkreśliła, nigdy wcześniej nie udało się zidentyfikować ofiar zbrodni wołyńskiej na podstawie badań DNA.
– Nie doszłoby do tego bez współpracy oraz dialogu polsko-ukraińskiego. Dlatego z niepokojem obserwuję pogorszenie tej relacji. Kiedy bolesne karty historii wykorzystywane są do bieżących celów politycznych, redukuje się wysiłek wielu ludzi, którzy przez lata starali się budować relacje oparte na prawdzie i szacunku – podkreśliła marszałek Senatu. – A tylko wtedy, gdy na prawdziwym szacunku oprzemy przyszłość, zrobimy krok naprzód – dodała.
Słowa te mają szczególne znaczenie w kontekście wieloletnich sporów dotyczących poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar na terytorium Ukrainy. Dopiero decyzja o zniesieniu moratorium na tego typu prace, ogłoszona pod koniec 2024 roku przez szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, otworzyła drogę do realizacji badań w Puźnikach.
Wiceprezes fundacji Wolność i Demokracja Maciej Dancewicz, zaznaczył, że „Rzeczpospolita jest z Puźnikami”. – To wzruszająca chwila. Nikt nie miał wcześniej takich możliwości ze względu na technologię i naukę. Puźniki są pierwsze, które mają możliwość pochować swoich bliskich w sposób godny, indywidualny, z imieniem i nazwiskiem wypisanym na krzyżu – powiedział.
Podkreślił, że najważniejsze są rodziny ofiar.– Dziękuję potomkom i krewnym ofiar z Puźnik, którzy przekazali porównawczy materiał genetyczny i cierpliwie czekali właściwie cztery lata. Znamy z imienia i nazwiska pierwsze osiem osób, ale to nie jest koniec – podkreślił.
Odnalezieni po 80 latach
Wiosną 2025 roku przeprowadzono pierwsze ekshumacje w dawnej wsi Puźniki. Odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób, które zostały uroczyście pochowane 6 września 2025 roku na miejscowym cmentarzu. Badania genetyczne przeprowadzone przez specjalistów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie pozwoliły na porównanie materiału DNA ofiar z materiałem przekazanym przez ich potomków. Dzięki temu możliwe stało się ustalenie pierwszych tożsamości.
Prorektor uczelni prof. Andrzej Ossowski zwrócił uwagę, że przez dziesięciolecia zamordowani pozostawali jedynie liczbami w historycznych opracowaniach. – Liczby nie mają twarzy ani bliskich, którzy czekają. Odebranie człowiekowi imienia to ostatni akt zbrodni. Dzisiejsze identyfikacje są odwróceniem tego procesu – podkreślił naukowiec. Jak zaznaczył, istnieją przesłanki wskazujące, że w Puźnikach spoczywa więcej ofiar, których identyfikacja może być możliwa w przyszłości.
Głos rodzin
W uroczystości uczestniczyli także potomkowie zamordowanych mieszkańców Puźnik. W imieniu rodzin przemawiała Beata Jagielska, która podkreśliła, że przez dziesięciolecia bliscy żyli z bólem i niepewnością. – Każdemu z tych, którzy zginęli podczas tej rzezi, należy się osobny grób i – jeśli to możliwe – tabliczka z imieniem i nazwiskiem. Jesteśmy winni szacunek tym, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami – powiedziała. Przyznała jednocześnie, że wśród zidentyfikowanych osób nie ma jeszcze jej najbliższych krewnych. Podobnie jak wiele innych rodzin nadal czeka na odnalezienie swoich bliskich.
Puźniki – symbol pamięci
Puźniki były polską miejscowością położoną na Podolu, w dzisiejszym obwodzie tarnopolskim. W nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku oddziały UPA dokonały tam masakry polskich mieszkańców. Według różnych źródeł zamordowano od 50 do ponad 100 osób, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze.
Wiosną ub.r. strona polska przeprowadziła ekshumacje w dawnej wsi Puźniki. W wyniku prac odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób, które zostały pochowane w Puźnikach 6 września.
Inicjatorem podjęcia poszukiwań była Fundacja „Wolność i Demokracja”, która następnie odpowiadała za koordynację ekshumacji i ponowny pochówek szczątków ofiar. Wydanie zezwolenia na ekshumację było możliwe dzięki uzgodnieniom Polsko-Ukraińskiej Grupy Roboczej ds. godnych pochówków. Za dopełnienie ukraińskich procedur administracyjnych odpowiadała firma archeologiczna „Wołyńskie Starożytności” z Łucka, która we współpracy ze specjalistami Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadziła prace na miejscu.
Pod koniec czerwca zakończyły się kolejne prace poszukiwawcze w Puźnikach; nie odnaleziono drugiej zbiorowej mogiły ofiar. Wstępny termin rozpoczęcia kolejnego etapu prac poszukiwawczych planowany jest na 17 sierpnia.
W kwietniu prowadzone były prace w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu, gdzie odnaleziono kolejne miejsca pochówku polskich ofiar zbrodni z 1943 r. Od 13 lipca prowadzone będą tam badania mające na celu ekshumację oraz późniejszy ponowny pochówek szczątków mieszkańców tych miejscowości; prace potrwają do 7 sierpnia. Planowane są również prace w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim.
Dziś Puźniki stają się symbolem nowego etapu w przywracaniu pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej. Dzięki postępowi nauki, współpracy instytucji oraz zaangażowaniu rodzin możliwe jest przywracanie nazwisk tym, którzy przez dziesięciolecia pozostawali anonimowi.
www.zozpu.org










