Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary Wołynia
W minioną niedzielę 13 lipca w rzymskokatolickiej katedrze pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Łucku odbyła się uroczysta msza święta w intencji ofiar rzezi wołyńskiej. Wierni – przedstawiciele polskiej mniejszości mieszkającej w Ukrainie, polscy dyplomaci, władze obwodu wołyńskiego oraz liczni pielgrzymi i motocykliści z 13. Wołyńskiego Rajdu – zebrali się, by oddać hołd tysiącom niewinnych ludzi, którzy stracili życie w dramatycznych wydarzeniach 1943 roku.
Mszy przewodniczył biskup Edward Kawa, ordynariusz diecezji kamieniecko-podolskiej, który podkreślił, jak wielką wagę ma dziś otwarte i dojrzałe mówienie o bolesnej historii Wołynia.
– Dobrze, że Polacy i Ukraińcy wreszcie zaczynają o tym rozmawiać. To jest dobry etap dojrzałości naszych narodów – powiedział duchowny.
Imię, którego nie wolno zapomnieć
Jak zauważył biskup Kawa, ofiary nie domagają się zemsty, lecz prawdy i pamięci. Każdy zamordowany powinien mieć swoje imię, znane miejsce spoczynku i godne upamiętnienie.
– Musimy wiedzieć, kim były te osoby, gdzie spoczywają, gdzie dokonywano tych mordów. Konieczne są ekshumacje – zaznaczył biskup.
– Abyśmy mogli modlić się za każdego człowieka, każde dziecko, każdą kobietę – bo to byli żywi ludzie, których bestialsko pozbawiono życia- dodał.
Te słowa przypominają nam, że pamięć o Wołyniu to nie tylko karty w podręcznikach historii, ale przede wszystkim zobowiązanie moralne wobec przeszłości. Nikt nie ma prawa przemilczeć tej tragedii ani wykorzystywać jej do politycznych celów. Prawdziwe pojednanie wyrasta z prawdy, a prawda wymaga imion i grobów.
Pamięć – most między Polakami i Ukraińcami
W obliczu wojny, która dziś dotknęła Ukrainę, jeszcze bardziej widać, jak potrzebna jest solidarność między naszymi narodami. – Odnowienie pamięci ma znaczenie nie tylko dla Polaków, ale także dla Ukraińców – podkreślił biskup Kawa. Właśnie dlatego tak ważne jest, by mówić otwarcie o przeszłości, przywracać ofiarom imiona i miejsca pochówku, a przy tym patrzeć w przyszłość z nadzieją, że pamięć nie stanie się paliwem do nienawiści, lecz fundamentem pojednania. Niech te słowa wybrzmią głośno: Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary Wołynia.
www.zozpu.org foto Kurier Galicyjski























