ГО "Житомирська обласна Спілка поляків України"

Nasze projekty:
Wieści Polonijne

Tęcza Żytomierzszczyzny

Wideo

Uczymy się polskiego

Cmentarz Polski w Żytomierzu

Muzyczny Skarbiec Wołynia

Cmentarz Polski w Żytomierzu

W Kijowie odbyły się uroczystości pogrzebowe Marka Ruska-Wolskiego – polskiego wolontariusza, który zginął w Ukrainie, niosąc pomoc ofiarom rosyjskiej agresji. W kościele św. Aleksandra zgromadzili się przedstawiciele władz Ukrainy, polscy dyplomaci oraz osoby, które chciały oddać hołd człowiekowi, który swoją służbą pomagał potrzebującym.

Marek Rusek-Wolski przyjechał do Ukrainy, aby pomagać ludziom dotkniętym wojną. Swoją działalność prowadził z odwagą, pokorą i ogromnym oddaniem. Zginął podczas niesienia pomocy ofiarom rosyjskiej agresji.

Uroczystość pożegnania odbyła się w kościele św. Aleksandra w Kijowie. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele najwyższych władz Ukrainy oraz polskiej dyplomacji.

W uroczystości uczestniczyli m.in. minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, zastępczyni kierownika Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Wereszczuk i wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy Ołena Kondratiuk., Chargé d’affaires RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz, a także polscy dyplomaci. Obecny był również ukraiński ambasador w Polsce Wasyl Bodnar, który kończy swoją misję w Warszawie, by wkrótce objąć funkcję wiceministra spraw zagranicznych Ukrainy.

Szef ambasady RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz przypomniał, że Marek Rusek-Wolski działał na terenach przyfrontowych, w okolicach Charkowa i Sum.

— Tam, gdzie rozgrywają się największe dramaty wojny, którą niesprawiedliwie i okrutnie wywołała Rosja i prowadzi ją przeciwko najsłabszym mieszkańcom Ukrainy: cywilom, ludziom starszym, dzieciom. Pan Marek ruszył im na pomoc, przywożąc leki, jedzenie, uczestnicząc w ewakuacjach. Ostatnim razem, kiedy przyjechał, Rosjanie go zabili — przemawiał.

Pełniący obowiązki ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha nazwał Ruska-Wolskiego wielkim synem narodu polskiego. — Pan Marek udowodnił konkretnymi działaniami, że solidarność nie jest abstrakcyjnym hasłem. On nie pozostał z boku i kiedy do Ukrainy przyszła niedola — rosyjska agresja — sam siadł za kierownicę samochodu, by rozwozić pomoc i pomagać ludziom w Charkowie — mówił.

— Jego tragiczna śmierć jeszcze raz przypomina, czym jest rosyjska agresja. Ona nie ma granic, nie zwraca uwagi na narodowość — ona niszczy wszystko. Ale ona nigdy nie zniszczy sojuszniczej współpracy ukraińsko-polskiej. Dlatego że jest to wspólny sojusz wobec wyzwań, które stoją nie tylko przed Ukrainą, ale także przed Polską i Europą” — podkreślił minister. Po uroczystości żałobnej Sybiha powiedział polskim dyplomatom, że strona ukraińska opłaci budowę pomnika na grobie polskiego wolontariusza.

Obecność przedstawicieli obu państw była wyrazem szacunku dla człowieka, który swoją postawą przekraczał granice i niósł pomoc tam, gdzie była najbardziej potrzebna.

Śmierć Marka Ruska-Wolskiego jest bolesnym przypomnieniem o cenie, jaką płacą osoby zaangażowane w pomoc Ukrainie. Jego zaangażowanie pozostanie świadectwem solidarności z narodem ukraińskim w obliczu rosyjskiej agresji.

Marek Rusek-Wolski pozostanie symbolem polsko-ukraińskiej solidarności, odwagi i bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi.

 Cześć Jego Pamięci.

 Wieczna pamięć o tych, którzy pomagali Ukrainie.

www.zozpu.org

Публікація відображає лише погляди автора/авторів і не представляє офіційну позицію Канцелярії голови Ради міністрів РП.