W 87. rocznicę rozpoczęcia „operacji polskiej” NKWD członkowie Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku, naukowcy i rodziny ofiar oddali hołd pomordowanym. Młodzież z Polskiej Szkoły Sobotnio-Niedzielnej im. Paderewskiego zapaliła znicze i złożyła kwiaty pod pomnikiem ofiar represji politycznych.

Na drugą połowę lat 30. XX wieku przypada najbardziej krwawy okres w historii Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich. To wówczas miał miejsce wielki terror, nazywany też wielką czystką (1936-1938), charakteryzujący się szczególnym nasileniem represji aparatu państwowego wobec własnych obywateli. Przy pomocy dziesiątek tysięcy funkcjonariuszy NKWD przywódca Związku Sowieckiego Józef Stalin uderzył w elity państwowe, partyjne i intelektualne, kadrę dowódczą Armii Czerwonej oraz mniejszości narodowe.
Jedną z najbardziej krwawych akcji przeprowadzonych podczas wielkiego terroru i jedną z największych zbrodni o znamionach ludobójstwa w historii Europy XX wieku była „operacja polska” NKWD z lat 1937-1938 wymierzona w polską mniejszość w ZSRS. Paradoksem jest, że znawcy tematu i historycy tzw. operację polską nazywają ludobójstwem, a w świetle prawa międzynarodowego zbrodnia ta nie jest tak kwalifikowana.
Polacy zostali na terenie Związku Sowieckiego, głównie na Ukrainie i Białorusi (dawnej I Rzeczypospolitej), w wyniku traktatu ryskiego (1921) kończącego wojnę polsko-bolszewicką lat 1919-1921. Ustalona wówczas granica polsko-sowiecka przebiegała niemal wzdłuż linii drugiego rozbioru Rzeczypospolitej (1793). Zgodnie z postanowieniami traktatu do Polski przybył milion Polaków zamieszkujących kresy dawnej RP. Pozostałe ok.1,5 mln osób, którym nie udało się wyjechać, czekał tragiczny los.
Wyjątkowe represje spadły na nich w wyniku rozkazu nr 00485 z 11 sierpnia 1937 roku wydanego przez ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRS Nikołaja Jeżowa. Na jego mocy aresztowaniu podlegali polscy jeńcy wojenni wojny polsko-bolszewickiej, polscy uchodźcy i imigranci do Związku Sowieckiego, członkowie polskich partii politycznych oraz „działacze antysowieccy” z polskojęzycznych obszarów ZSRS, czyli praktycznie wszystkie osoby pochodzenia polskiego były podejrzane. Zatrzymanym stawiano m.in. zarzut rzekomej przynależności do (nieistniejącej od 1921 roku) Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) i prowadzenie w związku z tym działalności dywersyjno-szpiegowskiej na rzecz Polski. Pod fałszywymi oskarżeniami represjom poddano przynajmniej 139 835 osób, z czego zamordowano – najczęściej strzałem w tył głowy – nie mniej niż 111 091. Kolejny rozkaz Jeżowa z 15 sierpnia 1937 roku o nr. 00486 pozwalał wciągnąć w machinę terroru także rodziny podejrzanych, żony i dzieci skazanych „zdrajców ojczyzny”.
„Operacja polska” zmierzała do eksterminacji całej mniejszości polskiej, do eliminacji wszystkich śladów polskości w Związku Sowieckim. Żaden Polak żyjący na terenie ZSRS nie mógł spać spokojnie, praktycznie każdy mógł być narażony na represje, zostać zatrzymany albo wywieziony. Słowa „Polak” i „wróg ludu” brzmiały w tym czasie w uszach przeciętnego obywatela Związku Sowieckiego prawie jak synonimy.
„Operacja polska” to niełatwy temat na Żytomierszczyźnie, gdzie prześladowania dotknęły 41 847 osób. Niemal każda rodzina do dziś przeżywa tamte tragiczne wydarzenia, ponieważ dotyczą one bezpośrednio ich rodziców, dziadków i pradziadków. Także moja.
Mój dziadek, Józef Laskowski został rozstrzelany 3 października 1938 roku − niedawno otrzymaliśmy dokumenty w tej sprawie. Mój ojciec Anatol miał wtedy 3 lata, jego mama, a moja babcia 24 lata. Została wdową, nie wiedząc o tym. Drugiego dziadka, Jana Gongało, spotkał taki sam los: został rozstrzelany 1 listopada 1938 roku w Humaniu. Był dyrektorem polskiej szkoły. Jego żonę (moją babcię) i córki (moją mamę i ciocię) zesłano do Kazachstanu jako rodzinę „wroga ludu”.
Pomnik ofiar represji politycznych w postaci czarnego granitowego krzyża w Żytomierzu stoi w miejscu spoczynku blisko 19 190 osób zamordowanych przez NKWD na rozkaz członków Biura Politycznego KC WKP(b) w latach 1937-1938. W zbiorowych mogiłach są pogrzebani przedstawiciele 28 narodowości: Ukraińcy – 8622, Polacy – 6802, Niemcy – 2577, Żydzi – 469, Rosjanie – 319, Czesi – 176, Białorusini – 101, Łotysze i Romowie po 36, Litwini – 11, Mołdawianie i Węgrzy po 8, Estończycy – 5, Chorwaci – 4, Tatarzy i Austriacy – po 2, Gruzini, Włosi, Chińczycy, Bułgarzy, Koreańczycy, Ormianie, Rumuni, Francuzi, Serbowie, Słowacy, Udmurci, Finowie po 1 osobie (za: „Rehabilitowani historią”, t. 1, obwód żytomierski). Wśród nich mój dziadek Józef.
Każdego roku członkowie Żytomierskiego Obwodowego Związku Polaków na Ukrainie przychodzą tu, by uczcić pamięć ofiar sowieckich mordów na Żytomierszczyźnie, a także swoich bliskich. Od lat też starają się o zainstalowanie tablicy pamiątkowej w miejscu ich spoczynku. Niestety, napotykają opór miejscowych władz.
A przecież do nas, potomnych, należy pamięć o tym, co tu się wydarzyło i przekazywanie tych wiadomości kolejnym pokoleniom. Naszą powinnością jest odkłamywanie historii, upowszechnianie wiedzy o przeszłych dziejach oraz upamiętnianie ofiar represji. Ku przestrodze, żeby takie tragedie nigdy więcej się nie powtórzyły! Wszak znajomość historii pozwala uniknąć błędów, które popełnili poprzednicy.
Wiktoria Laskowska-Szczur
Upamiętnienie „operacji polskiej” NKWD
• W 2009 roku Sejm RP przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary zbrodni dokonanych w latach 1937-1939 na Polakach w ZSRS. Napisano w niej m.in. „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje cześć pamięci 150 tys. Polaków zamordowanych przez NKWD w latach 1937-1939 w ramach tzw. operacji polskiej w czasie wielkiego terroru”.
• W 80. rocznicę rozpoczęcia tzw. operacji polskiej NKWD w Żytomierzu z inicjatywy ŻOZPU i przy wsparciu Rady Miasta przedstawiciele władz, wspólnot religijnych, mniejszości narodowych, naukowcy i rodziny pomordowanych uczcili pamięć ofiar. Odbyła się msza święta w intencji ofiar, którą odprawił proboszcz żytomierskiej katedry św. Zofii, ks. kanonik Wiktor Makowski.
• Żytomierski Obwodowy Związek Polaków na Ukrainie we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Winnicy przygotował konferencje naukową oraz wystawę „Pamięć i odpowiedzialność. »Operacja Polska« NKWD na Żytomierszczyźnie w latach 1937-1938”. Ekspozycja była prezentowana podczas X Dni Kultury Polskiej na Ukrainie w Żytomierzu w 2017 roku, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 2018 roku, w Sejmiku Śląskim w 2022 roku, w Bazylei w Szwajcarii oraz w Przystanku Historia Centrum Edukacyjnym IPN w Katowicach 2023 roku.









