Warszawa w barwach niepodległej Ukrainy: „Dziękujemy, Polsko!
Reportaż z obchodów 34. rocznicy proklamowania niepodległości Ukrainy
Na Krakowskim Przedmieściu trudno było znaleźć wolne miejsce. Fale błękitno-żółtych flag mieszały się z biało-czerwonymi, tradycyjne stroje, dzieci z koronami z polnych kwiatów. W tłumie dzieci w wyszywankach ściskały dłonie rodziców, a starsze kobiety niosły zdjęcia synów i wnuków walczących na froncie. Warszawa tego dnia stała się nie tylko miejscem obchodów, ale też żywym świadectwem wspólnoty.
Przed siedzibą Ukraińskiego Domu kilkaset osób odśpiewało hymn Ukrainy. Głosy drżały, lecz brzmiały pewnie. Po ostatniej nucie zapadła cisza – minuta ciszy. Świąteczna cisza zapełnia serca pamięcią o tych, którzy nie mogą być już dziś z nami
— Musimy być silnymi, wytrzymać i pomagać tym, którzy walczą za Ukrainę — mówiła Walentyna K. Obok niej stała matka z dwójką dzieci. W milczeniu trzymała wielką flagę Ukrainy i Polski, której materiał falował na wietrze jak oddech.
Wdzięczność, która niosła się echem
Po oficjalnych przemówieniach ruszył marsz. Ludzie szli ramię w ramię, kobiety w tradycyjnych wieńcach z kwiatów, młodzież w koszulkach żółto-niebieskich oraz z opaskami na rękach. Gdy Kolumna Zygmunta pojawiła się w tle, tłum wybuchł okrzykami: „Dziękujemy, Polsko!”. Echo odbijało się od murów Starego Miasta, a przechodnie zatrzymywali się i bili brawo.
Na chwilę obok mnie stanęła starsza kobieta. W dłoniach ściskała małą świeczkę.
— Mój syn jest teraz na froncie. Ja tutaj modlę się i dziękuję Polakom, że nie zostawili nas samych — powiedziała, a w jej oczach połyskiwały łzy.
Głosy liderów i przyjaciół
Prezydent Wołodymyr Zełenski w orędziu przypomniał: „Ukraina nie jest ofiarą, jest wojownikiem. Ukraina nie prosi, ona proponuje — sojusz i partnerstwo”.
Słowa prezydenta RP: „Niepodległość trzeba pielęgnować”
Tego samego dnia prezydent RP, Karol Nawrocki, skierował list gratulacyjny do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Napisał: „Z okazji 34. rocznicy proklamowania niepodległości Ukrainy mam zaszczyt w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej oraz własnym przekazać Panu osobiście, a także wszystkim obywatelom Ukrainy moje najszczersze gratulacje i najlepsze życzenia”. Podkreślił, że ten dzień to nie tylko symbol wolności z 1991 r., ale też świadectwo odwagi i determinacji narodu ukraińskiego broniącego niepodległości przed brutalną agresją Rosji. Dalej brzmi: „Wasza walka to nie tylko walka o własne granice i prawo do samostanowienia, lecz także heroiczny wkład w obronę wartości, które są fundamentem europejskiej cywilizacji – wolności, demokracji oraz poszanowania godności każdego człowieka.” W tym trudnym czasie Polska – jako bliski sąsiad i sojusznik – stoi u boku Ukrainy, wspierając jej niezłomność i odwagę. Prezydent Nawrocki przypomniał, że Dzień Niepodległości Ukrainy to ważne memento dla Polski i całego regionu – bo niepodległość to wartość bezcenna, którą trzeba pielęgnować i bronić.
Zakończył słowami nadziei i dumy: „Niech ten dzień będzie źródłem dumy, siły i nadziei dla całego narodu ukraińskiego.”
Prezydent Zełenski odpowiedział wdzięcznością: „Polska jest naszym niezawodnym sojusznikiem i strategicznym partnerem, który wykazał się najwyższą solidarnością w najtrudniejszych dla Ukrainy czasach… Zawsze łączyło nas wspólne dążenie do wolności, niepodległości i godnej europejskiej przyszłości.”
Warszawa, która słucha i wspiera
Wieczorem na ulicach wciąż było głośno. Dzieci biegały z chorągiewkami, młodzież grała na gitarach ukraińskie i polskie pieśni, a przechodnie przystawali, by posłuchać. Ktoś rozłożył transparent z napisem: „Razem do zwycięstwa”. A nad tym wszystkim unosi się świadomość wspólnej historii, wspólnej przyszłości: Polski i Ukrainy — sąsiadów, którzy w trudnych czasach stają ramię w ramię.
Ten dzień był czymś więcej niż tylko świętem narodowym. Był opowieścią o wdzięczności, odwadze i solidarności, która nie zna granic. Wartości, które dziś świętujemy, są mostem między narodami — mostem zbudowanym na wolności, demokracji i solidarności.
www.zozpu.org












